Shishapangma - wszystko o ośmiotysięczniku Sziszapangma!

Zanim pojedziesz w Himalaje

 

Wybierając się na trekking pod Annapurną lub Sziszapangmą, albo jakimkolwiek innym himalajskim szczytem, warto się do tego dobrze przygotować. Należy zabrać ze sobą, bardzo wiele niezbędnych rzeczy, ale nie mniej ważne jest pamiętanie aby ograniczyć do zera ilość rzeczy zbędnych. Warto je jednak zważyć, ponieważ tragarze są wstanie udźwignąć jedynie 15 kilogramów. Oznacza to, że pozostały nadbagaż, będziemy dźwigać sami - morał jest całkiem oczywisty - należy więc zabrać ze sobą tylko to co niezbędne. Z pewnością niezbędne będą bardzo ciepła ubrania, takie jak polar czy spodnie, a także sportowa bielizna, która będzie odparowywać pot. Bardzo ważną rzeczą są okulary przeciwsłoneczne, które sprawią, że nasze oczy zostaną ochronione przed odbijającym się w śniegu światłem. W nocy natomiast przyda nam się puchowy śpiwór. Apteczka to także coś niezbędnego. Przyda się wiele lekarstw szczególnie opatrunki, leki przeciwbólowe, a także coś na biegunkę. Przed wyjazdem możemy się zaszczepić na wirusowe zapalenie wątroby, choć szczepienie to nie jest oficjalnie wymagane przez władze. Zanim wykupimy taką wycieczkę, upewnijmy się, że nasz stan zdrowia na to pozwala.

Wyprawa do północnej granicy Nepalu z Tybetem pozwoli każdemu zainteresowanemu doświadczyć mistyki legendarnego Królestwa Mustang - tak, wciąż jest tam król! Zamknięte dla wszystkich cudzoziemców (oraz przed chińskimi komunistami) już w roku 1970, Królestwo Mustang zostało ponownie otwarte dla ograniczonej liczby osób zainteresowanych trekkingiem dopiero niedawno. Znajdziemy tu fascynujące wioski, buddyjskie klasztory i średniowieczne zamki rozmieszczone pośród scenerii wysokich Himalajów i Płaskowyżu Tybetańskiego. Trekking, jako podróż do Himalajów zawiera w sobie jednocześnie ekscytującą przygodę, odwiedzenie legendarnego królestwa w Mustangu, oraz możliwość zobaczenia malowniczych miejsc, niedostępnych dla zwykłych turystów. To z pewnością forma czasu dla aktywnych, wymaga bowiem specjalnego przygotowania kondycji, na co z całą pewnością wiele osób po prostu nie będzie miało czasu. Niestety, żeby móc naprawdę podziwiać tego typu krajobrazy i widoki nie mamy innego wyjścia jak poświęcić sporo czasu i energii na przygotowania, w przeciwnym razie jedyną alternatywą i szansą są albumy National Geographic lub filmy kręcone w tamtych rejonach, przykładowo hollywoodzka produkcja "Siedem lat w Tybecie".