Trekking w himalajach

 
Kochaj?c góry i chc?c zobaczy? z bliska Himalaje, wcale nie musimy wybiera? si? w niebezpieczn? wypraw?, która umo?liwi nam zdobycie Mount Everestu. Wystarczy zdecydowa? si? na trekking wokó? którego? ze szczytów. Wiele biur podró?y, specjalizuj?cych si? w niecodziennych wyprawach, ma tak? ofert? w swoim katalogu. Mo?emy wybra? trekking wokó? jednego z o?miotysi?czników. Do najbardziej popularnych nale?y trekking pod Annapurn?. Jednak z pewno?ci? znajdziemy biura podró?y oferuj?ce widoki na inne szczyty Himalajów, jak na przyk?ad na najni?szy z nich, Sziszapangma. To co musimy wiedzie? o takim trekkingu to to, ?e nie b?dzie si? on bardziej ró?ni?, pod wzgl?dem wysi?kowym, od trekkingu po tatrach. Je?li wi?c chodzimy po górach to z pewno?ci? damy sobie rad?. Nie musimy si? obawia? o nasze bezpiecze?stwo, poniewa? taki trekking nie ma nic wspólnego z wypraw? na lodowiec. Nie gro?? nam wi?c lawiny czy przepa?cie. Ca?a wyprawa, b?dzie si? odbywa? pod okiem osoby z du?ym do?wiadczeniem w dziedzinie trekkingu.

Przyk?adowy plan trekkingu w Tybecie

Na pocz?tku ma miejsce przylot do miasta Kathmandu i przewóz osób zainteresowanych do hotelu lub kwatery. Pierwszy dzie? w Kathmandu s?u?y aklimatyzacji, jest to dzie? wolny. Mo?na si? relaksowa? i zbiera? si?y w hotelu lub zwiedzi? Kathmandu. Kolejny dzie? to przelot z Kathmandu do Nepalgunj, a nast?pnie przejazd do hotelu. Kolejny etap to przelot z Nepalgunj do Simikot i tego samego dnia przej?cie z Simikot do Dharapari, gdzie rozbijamy obóz. Nast?pnie ma miejsce przej?cie do Kermi i kolejno do Yalbang, do Muchu, do Yari, do Sip Sip, a? w ko?cu do Taklakot. W ka?dym z tych miejsc rozbijany jest obóz i sp?dzona noc, st?d te? sugestia o uprzednie zaopatrzenie si? w ciep?e ?piwory. Kolejny jest przejazd do Mansarovar oraz po??czona z nim wizyta w Rakshak Tal, tam rozbijany jest obóz, a nast?pnie ma miejsce przej?cie do Gosul Gompa. Powrót do Tschiu Gompa odbywa si? Jeep'em i na wieczór tradycyjnie rozbijamy obóz. Kolejny dzie? rozpoczyna si? od przejazdu do Tirthapuri, ko?czy rozbiciem obozu. Kolejne miejsca w planie to Toling, Tsaparang, Darchen, Dri ra Phuk i Zuthul Phuk (do dwóch ostatnich jest przej?cie). Koniec trekkinu ma miejsce w Tirthapuri. W ko?cowej cz??ci podró?y odwiedzamy jeszcze Hor, Seralung, Paryang, Saga i Zhangmu, gdzie zostajemy zaakomodowani w hotelu. Ostatni etap to powrót do Kathmandu i wcze?niejsze przej?cie przez granic?. W Kathmandu jest ostatni dzie? wolny, a nast?pnie powrót na lotnisko gdzie po krótkim oczekiwaniu nast?puje powrót do kraju.

Na koniec specjalna uwaga dla wszystkich przed wyruszeniem - posiadanie wizy chi?skiej nie jest wystarczaj?ce do przekroczenia granicy z Tybetem, bowiem wymagane jest do tego specjalne pozwolenie! Potrzebne jest co najmniej dziesi?? dni na jego przygotowanie i wyrobienie, oraz przynajmniej cztery dni pobytu w Kathmandu, podczas których Ambasada Chi?ska ma czas na przygotowanie paszportu. Ambasada pracuje, krótko bo tylko od 10:00 do 11:15 i jedynie 3 dni w tygodniu - w poniedzia?ki, ?rody i pi?tki. U?atwieniem jest natomiast otrzymanie wizy ponownego wst?pu do Nepalu, bowiem j? mo?na otrzyma? ju? po przybyciu na lokalne lotnisko, lub te? na granicy pa?stw.